-Ej... Paul? Ja z Louisem mamy sprawę </br>
-Słucham tylko szybko, bo nie mam czasu! </br>
- Chodzi o to że...że my...jesteśmy razem... - powiedział za mnie Harry. </br>
- Słucham? Że co? Do jasnej cholery! Macie natychmiast zerwać!!!!!!
- NIEE!!! - krzyknęliśmy wspólnie i złapalismy się za ręce.
-Okej... Poznajcie moje serce. Możecie być razem, ale... Ale!!! Nikt ma nie wiedzieć. A któremuś znajdziemy dziewczynę, żeby przykryć wasz związek. Jak by co to jestescie tylko przyjaciółmi. JASNE?!?!
- Tak... - odpowiedzieliśmy smutni
- No to super. A teraz mi nie przeszkadzajcie. Idę znaleźć wam dziewczynę!!
Wyszliśmy, trochę smutni, trochę szczęśliwi.
Ja muszę chodzić z Elką. Nie narzekam, bo mogła być gorsza. No, ale cóż...przy paparatzzich musimy udawać wielce szczęśliwą parę, ale gdy tylko odchodzą możemy na chwilę być sobą. Directioners sfotografowały kilka momentów, w których jesteśmy znudzeni swoim towarzystwem...i dobrze! Niestety gorzej jest z Harry'm. Ledwo co znosił towarzystwo tej dziwki Taylor. Nie dziwię mu się, z takim wypłochem to i ja bym nie wytrzymał. Teraz jest "wolny". Na nieszczęście Modestu Hazza to słaby aktor - często muszę ratować sytuacje inaczej po prostu nie moglibyśmy być razem. Oczywiście Shippers nie są ślepe i widzą znaki jakie im nadajemy. Oczywiście nie wszystkie Directioners są z nami, ale te true na pewno by zostały, nawet jeśli Larry by się ujawnił, na co nie pozwala Paul. Ale kiedyś przyjdzie ten dzień, w którym prawda wyjdzie na jaw i w końcu będziemy w pełni szczęśliwi.
~ Lola ;* & Horaann <3
Music
poniedziałek, 20 maja 2013
Króciutki.imagin z Larrym xD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz