Music

poniedziałek, 27 maja 2013

Imagin Liam

Szczęście jest emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie. Ja taki stan... straciłam gdy zmarła moja matka. Miałam wtedy 9 lat. Byliśmy szczęśliwą rodziną. Po śmierci mamy ja... zaczęłam się ciąć, a ojciec pić i mnie bić. Kupił sobie nawet broń. To jest mój najgorszy okres jaki mogę w życiu przechodzić. Straciłam dziewictwo w wieku... To by nikomu nie przyszło do głowy że by w wieku 9 (!!!) Lat... stracić coś takiego. Mój ojciec mnie zgwałcił. Nie było nikogo. Nie miało kogo być. Wtedy to zrobił. Chciałam uciec... ale... nie mogłam... Po pierwsze przywiązał mnie do łóżka... a po drugie... Miał broń. Często mnie maltretował.

Pewnego dnia...

- Słoneeeczkooo... Możesz zejść do tatuusiaaa?
- Tak tato... już idę. - Zdziwicie się czemu nie zaprostestuje? Poprostu się boję... Co prawda... Wczoraj skończyłam 18 lat. Ale nadal się boje ojcaa...
- Tak tatusiu? - O nie...! Znowu jest pijany...
- Skoczysz mi do sklepu po piwo. - Powiedział to po czym wycelował pistoletem prosto w mój brzuch. Zawsze miałam problemy z brzuchem. Ale odkąd nie ma mamy. Tate to nic nie obchodzi.
- Oczywiście.
- No to leć do swojego pokoju po pieniądze i zap******aj do skelpu!!!
- Już idę - Tak... Tak... musiałam tacie kupować piwo z własnych pieniędzy, które zarobiłam. Byłam barmanką w barze kilka przecznic od naszego domu od 16 roku życia. Dawno przestałam się uczyć i chodzić do szkoły. Moim największym marzeniem było śpiewanie publicznie. Tak jak np. Mój ulubiony zespół "One Direction".
Poszłam do sklepu i kupiłam 2 zgrzewki piwa. Nawet jak miałam 16 lat to już chodziłam po piwo dla ojca. Miał tam wszystkich pod kontrolą. Sprzedawczynie znały mnie już na wylot.
- Ooo [T.I]... Dzieńdobry.... Poproszę 10.95 zł.
- Proszę
- Dziękuję.
- Dowidzenia
- Dowidzenia.

Wróciłam do domu. Tata stał w drzwiach z pistoletem.
- Proszę tato. Twoje piwo.
- Och... dziękuję córeczko... a teraz tłumacz się!!! Dlaczego cię tak długo nie było!!!
- Nie było mnie 10 minut.
- i o 7 zadługo!!!!
- Przepraszam
- Och... już nie będziesz musiała mnie przepraszać. - Powiedział to po czym strzelił mi w brzuch. Wtedy przynajmiej wiedziałam, że pamięta, że mam problemy i mogę od takich rzeczy umrzeć. Resztką sił wyczągałam się z domu. Doszłam do parku i tam się położyłam na trawie. Zaczęłam pluć krwią. Potem widziałam jak zbliża się do mnie chłopak w czarnym kapturze. Następnie była ciemność!

I jak wam się podoba? Część 2 będzie jutro!!! Serdecznie zapraszam! Lola <333

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz